|
::Co ja robię tu ?:: |
|
księga gości 2008 luty 2007 maj |
U kresu muszę być sam Błądząc z głębinach mojego jestestwa, w głębinach mojej pamięci, znalazłem to miejsce, z dawna zapomniane i zatracone, ale jednak ... Jednak nie do końca, w końcu je znalazłem. Blog ... pamiątka po pewnych dziwnych niespodziewanych przemyśleniach, pamiątka po dawnych sytuacjach, które zapewne w moim tekście są widoczne wyraźnie tylko dla mnie, mimo wszystko znaleźli się ludzie, którzy zechcieli zostawić ślad po sobie pod moimi rozważaniami, nie mi dociekać dlaczego, ale chwała im za to, pozostaje nadzieja, że w tej co najmniej specyficznej subkulturze istnieją ludzie, posiadający własny pogląd i nie zgadzają się zawsze bezmyślnie z przyjętymi normami.
Czytając swoje własne refleksje sprzed blisko roku, chciałbym być pełen optymizmu, w moim życiu zmieniło się wiele, mimo że raczej nie na dobre, powinienem się cieszyć, bo nie zmieniłem się ja sam, wciąż dążę do wyznaczonego dawno temu celu, mimo że miewam gorsze i lepsze chwile, mimo że czasem wątpię sam w siebie, to podążam, obranym kierunkiem ku końcu. Ale co ja zastam na końcu, nie mam pojęcia, chociaż to już blisko. Tempo marszu jest szybsze niż szacowałem, finiszuje i nic na to nie poradzę, nie chce poradzić ... Wielu jeszcze przed osiągnięciem celu, myśli o jego następstwach, starają się przechytrzyć siebie samych, ja jednak nie, ja poświęcam się w pełni temu co zmierzam, prostacko olewając resztę. Wielu próbuje mnie zatrzymać, wielu z nich ma ku temu naprawdę dobre powody, są argumenty z którymi powinienem się zgodzić i zgadzam się, ale nie robię nic ku temu. Nie proszę nawet o wybaczenie, bo takowe, w żadnym wypadku, mi się nie należy. Taka już moja dola, pociesza mnie jedynie to, że sam ją wybrałem i to nie zmieni się nigdy ... mucka 2008-02-23 22:53:52 skomentuj (0) Troche o niczym ... Założyłem ten blog, więc szkoda by było żeby sie marnował, pewna bliżej nieokreślona siła nakłoniła mnie, żebym tu wszedł i coś napisał, szkoda, że nie powiedziała mi jeszcze co ... Nie mam natchnienia, weny, czy jakkolwiek by tego nie nazwać, a jednak pisze, niepotrzebnie strzępie klawiature, wytęrzam umysł, ale wszystko na marne, żadem pomysł do głowy mi nie przychodzi. Nieprzyjemne uczucie, chcieć coś zrobić, a nie móc. Czuje, że moje starania na nic się nie zdadzą, czuje, że nic nie wymyśle, a jednak prubuje, staram sie dokonać niemożliwego, łudzę się, że widze promyk nadzieji, wiem, że okłamuje sam siebie, jednocześnie nie chcąc słuchać głosu rozsądku i brne dalej, odrzucając od siebie wszelkie myśli o porażce, która jest na wyciągnięcie ręki. Wmawiam sobie, że dam rade, że za chwile mi się uda, że to tylko kwestia czasu, lecz niestety nic nie wychodzi. Tak to już jest w życiu, człowiek chce coś zrobić, ale mu nie wychodzi, niektórym niestety zdarza się to nadzwyczaj często. Bycie optymistą niestety w żaden sposób życia nie ułatwia, troche je ubarwia, ale nie pomaga. Z drugiej strony bycie realistą, także niewiele pomaga, jeśli coś ma się nieudać, wiara w niepowodzenia napewno nie polepszy sytuacji. Więc chyba lepiej dodać swojemu życiu troche kolorytu wierząc w niemożliwe, niż nawet nie prubować. Mimo wielu usilnym prubom nie udało mi się wymyślić nic sesnsownego co nadawało by się na notke, więc ją zakańczam, mam nadzieje, że nie bedę załował tej decyzji ... mucka 2007-05-12 01:00:33 skomentuj (1) Co sie dzieje ? Nie wiem co mnie naszło, robie coś dziwnego, zupełnie do mnie nie podobnego, zakładam bloga ... Czemu, nie pytajcie, nie odpowiem, ponieważ sam nie mam pojęcia. Od zawsze irytowali mnie ludzie, którzy myślą, że są "fajni" pokazując pare swoich fotek w necie i pisząc troche "pierdół" na swoich blogach, a wydaje mi się, że nie taka była tego idea, ale cóż, to że ci ludzie, myśląc że są orginalni, naprawdę powielają tylko ogólny stereotyp, nie znaczy wcale, że nie ma ludzi naprawdę wyjątkowych. Nie wiem czy powiedziałem coś odkrywczego, czy jestem n-tym debilem wypisującym podobne bzdury, nigdy nie interesowałem się kulturą blogową i nie sądze bym zaczął. Wydaje mi się, że trochę się pogubiłem, chciałem coś zmienić, poszukać czegoś nowego, zobaczymy co z tego wyjdzie. Nie jest to dobry czas, ani miejsce na takie wywody, ale cóż, może przez to, że to tutaj piszę, dowiem się dlaczego tak myślę. Nadzieja umiera zawsze ostatnia, więc pozostało mi tylko czekać. Może powinienem napisać coś w stylu : "Yo ziomale, pisać mi tu komenty bo jak nie to ...", albo "Nikt mnie nie rozumie ;(( ide sie powiesić ;(( ale powiedzcie mi czy lepiej skoczyć z mostu kolejowego czy drogowego ?", ostatecznie wstawić fote jak miałem 5 lat i walnąć podpis "Osh jaki byhlem $chlodzi0dki", nie wiem co się pisze w takich miejscach więc wybaczcie jak zrobiłem błąd. Pisząc tą notke straciłem całe 11 minut z mojego życia, teraz będzie mnie nurtowało pytanie czy było warto ? Czas pokaże ... Dobra wystarczy, bez przesady, aż tak mi nie odbiło, żeby pisać elaborat na 2 strony. Pewnie jutro wruce do normalności i zapomne co teraz robiłem, więc starczy ... mucka 2007-05-09 23:42:40 skomentuj (3) |
|
|
|